Tabletki o których pisze to tabletki wczesnoporonne, a nie typowo poronne pewnie i uniemożliwiają umiejscowienie się zapłodnionego jajeczka w macicy. A wy wielcy obrońcy życia... Idąc waszym tokiem myślenia gumki też są be bo przez nie plemnik nie może zapłodnić jajeczka. Są kolejne etapy i powstrzymanie jakiegokolwiek z nich sprawia że nie dochodzi w konsekwencji do ciąży. Na jakiej podstawie decydujecie na którym etapie zapobieganie jest ok a na którym nie. Z resztą co do tego ma policja. To jej ciało i nikt nie może jej zmusić żeby urodziła, jeśli sama tego nie chce. A co do prawdziwych tabletek poronnych. To jeśli to zabójstwo to czym jest naturalne poronienie. Nieumyślnym spowodowaniem śmierci ??? Kazda kobieta powinna w pełni decydowac czy chce miec dzieci czy nie. A to że środki anty nie zasze się sprawdzają wie kazdy. Nie wierze że te mądre głowy Chcą żeby z każdego seksu na tej planecie powstało dziecko.