hej, na czym polegają testy psychologiczne do wojska i czy każdy musi je przejść? kumple opowiadali mi, że pytają się tam o straszne bzdury w stylu "czy kochasz swoich rodziców" itp. po co wogóle robi się takie testy? przyznam, że stresują mnie one zwłaszcza jeśli faktycznie będą padały tam pytania w takim jak wyżej stylu. przecież to żenada jakaś. co oni chcą z nas zrobić głupków czy co? czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć sensowność zadawania takich pytań? istnieją w ogóle dobre odpowiedzi czy liczy się reakcja? a co jeśli ktoś akurat rodziców nie kocha? o co chodzi z testami psychologicznymi do wojska?